Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pokazali system, który potrafi wykrywać, lokalizować i śledzić drony wyłącznie na podstawie dźwięku, jaki wytwarzają podczas lotu.

Rozwiązanie opracowano przy współpracy Instytutu Informatyki oraz Wydziału Mechanicznego PŁ. Wcześniej zostało zaprezentowane podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.

System wykorzystuje sieć mikrofonów, które analizują dźwięki z otoczenia. Algorytmy wyodrębniają z nich sygnał charakterystyczny dla drona, a następnie na podstawie nagrań z kilku punktów określają położenie maszyny.

Jedną z najważniejszych zalet rozwiązania ma być jego pasywny charakter. System sam nie emituje żadnego sygnału, dzięki czemu może działać jako uzupełnienie radarów i innych metod ochrony przestrzeni powietrznej.

Według naukowców urządzenie potrafi również śledzić tor lotu drona na małej wysokości. To istotne, ponieważ właśnie nisko lecące bezzałogowce mogą być trudniejsze do wykrycia przez część klasycznych systemów radarowych.

Rozwiązanie można rozbudować o kamery termowizyjne, dodatkowe mikrofony oraz połączenie z systemami antydronowymi. Badacze wskazują, że potencjalnym zastosowaniem mogłaby być przede wszystkim ochrona infrastruktury krytycznej, np. elektrowni, zakładów przemysłowych czy innych strategicznych obiektów.

System może działać zarówno z ziemi, jak i z powietrza — zamontowany na innym bezzałogowym statku powietrznym.

Naukowcy podkreślają też stosunkowo niski koszt rozwiązania. Podstawowy układ wymaga przede wszystkim mikrofonów i niewielkiego komputera, a wykorzystywane komponenty są dostępne w Polsce oraz innych krajach europejskich.

Twórcy zaznaczają jednak, że system nie służy samodzielnie do zwalczania dronów. Jego zadaniem jest wykrycie zagrożenia, określenie jego pozycji i przekazanie danych do innych elementów systemu obrony.

Politechnika Łódzka prowadzi już rozmowy dotyczące możliwości wdrożenia technologii do produkcji.