Informacje opublikowane 24 września przez „El Mundo” zostały następnie podjęte przez największe włoskie i europejskie media.

Hiszpański dziennik powołuje się na źródła mające wiedzę o działaniach amerykańskiego wywiadu oraz na anonimowe źródło związane z litewskim resortem obrony.

Drony miałyby być wystrzeliwane ze statków

Według scenariusza opisanego przez „El Mundo” Rosja miałaby wykorzystać niewielkie drony typu Gerbera.

Bezzałogowce mogłyby zostać umieszczone wraz z wyrzutniami w standardowych kontenerach przewożonych na statkach handlowych, a następnie uruchamiane z morza w pobliżu europejskich wybrzeży.

Źródło związane z litewskim ministerstwem obrony przekazało gazecie, że drony mogłyby być „wystrzeliwane z morza i ukrywane w kontenerach”.

Nie przedstawiono jednak publicznie dokumentów potwierdzających istnienie takiego rosyjskiego planu.

Czym jest Gerbera?

Gerbera to niewielki bezzałogowy statek powietrzny wykorzystywany przez Rosję podczas wojny przeciwko Ukrainie.

Według danych cytowanych przez „El Mundo” maszyna ma około dwóch metrów długości, rozpiętość skrzydeł około 2,5 metra i masę sięgającą 18 kilogramów.

Jej deklarowany zasięg ma wynosić około 600 kilometrów, a prędkość około 160 km/h. Może również przenosić niewielki ładunek wybuchowy.

Taki zasięg teoretycznie pozwalałby na atakowanie celów położonych setki kilometrów od wybrzeża, gdyby dron został wystrzelony ze statku znajdującego się na Morzu Śródziemnym.

„El Mundo”: informacje miały trafić do europejskich rządów

Hiszpański dziennik twierdzi, że amerykańskie służby zebrały informacje dotyczące możliwej eskalacji i przekazały je kilku europejskim państwom.

Według publikacji ostrzeżenie miało być związane z sierpniową wizytą dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie. „El Mundo” wskazuje Hiszpanię, Francję i Włochy jako państwa, które miały zostać poinformowane o możliwym zagrożeniu.

CIA nie potwierdziła jednak publicznie szczegółów takiego raportu.

Włochy dementują: „Nie znajduje żadnego potwierdzenia”

Kilka godzin po publikacji pojawiła się zdecydowana reakcja włoskiego Ministerstwa Obrony.

Minister Guido Crosetto stwierdził, że informacja o możliwych rosyjskich atakach na Włochy, Francję i Hiszpanię „nie znajduje żadnego potwierdzenia”.

Zaapelował również, aby w obecnej napiętej sytuacji międzynarodowej nie podsycać dodatkowych obaw.

ANSA, powołując się na dobrze poinformowane włoskie źródła, podała ponadto, że opisany przez „El Mundo” alert nie dotarł na poziomie operacyjnym ani do włoskiego wywiadu, ani struktur wojskowych czy dyplomatycznych.

Komisja Europejska: nie znamy konkretnego alertu

Do publikacji odniosła się również Komisja Europejska.

Jej rzecznik Thomas Regnier przekazał, że Bruksela nie posiada informacji o konkretnym ostrzeżeniu dotyczącym planowanego ataku na Hiszpanię, Francję lub Włochy.

Jednocześnie przypomniał, że państwa europejskie mierzą się z różnymi formami działań hybrydowych i przypadkami naruszania przestrzeni powietrznej.

Zagrożenie czy scenariusz analizowany przez wywiad?

Na obecnym etapie nie ma publicznych dowodów pozwalających stwierdzić, że Rosja podjęła decyzję o przeprowadzeniu ataku dronowego na jedno z trzech państw.

Publikacja „El Mundo” opisuje scenariusz, który – według źródeł gazety – miał zostać zidentyfikowany przez amerykański wywiad.

Nie podano daty ewentualnej operacji ani konkretnych celów.

Dlatego informacji nie należy interpretować jako zapowiedzi nieuchronnego rosyjskiego ataku.

Jednocześnie możliwość wykorzystywania stosunkowo niewielkich dronów do działań sabotażowych i hybrydowych pozostaje przedmiotem analiz europejskich służb bezpieczeństwa. Komisja Europejska podkreśla, że państwa UE już mierzą się z różnymi formami presji hybrydowej.