W przelewach bankowych nadchodzi zmiana, która może dotyczyć milionów klientów. Chodzi o usługę Verification of Payee, czyli weryfikację odbiorcy płatności. Mechanizm ma sprawdzać, czy dane wpisane przez osobę zlecającą przelew zgadzają się z rachunkiem, na który mają trafić pieniądze.
Dziś w praktyce najważniejszy jest numer konta. Jeżeli klient wpisze prawidłowy numer rachunku, ale błędną nazwę odbiorcy, przelew zwykle może zostać wykonany. Nowa usługa ma dodać kontrolę przed wysłaniem pieniędzy. Bank sprawdzi, czy nazwa odbiorcy pasuje do właściciela rachunku.
Klient ma otrzymać informację jeszcze przed zatwierdzeniem transakcji. Jeśli dane będą zgodne, przelew będzie można wysłać bez dodatkowych wątpliwości. Jeśli system wykryje rozbieżność, pojawi się ostrzeżenie. Wtedy klient będzie musiał sprawdzić, czy to zwykła literówka, skrót nazwy firmy, czy może sygnał próby oszustwa.
Chodzi o błędy i oszustwa „na przelew”
Nowe rozwiązanie ma ograniczyć dwa typy problemów. Pierwszy to zwykłe pomyłki: źle przepisany numer konta, nieaktualne dane albo przelew wysłany do niewłaściwego odbiorcy. Drugi to cyberoszustwa, w których przestępcy podstawiają własny numer rachunku.
Tak działa m.in. część oszustw „na fakturę”. Firma dostaje wiadomość wyglądającą jak korespondencja od kontrahenta, ale numer rachunku jest zmieniony. Pracownik może nie zauważyć różnicy, zwłaszcza jeśli wiadomość trafia w okresie rozliczeń, przy dużej liczbie faktur albo pod presją czasu.
Weryfikacja odbiorcy ma w takim momencie działać jak dodatkowy znak ostrzegawczy. Jeżeli nazwa firmy nie pasuje do numeru rachunku, system powinien pokazać komunikat przed wysłaniem pieniędzy. To nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może zatrzymać część przelewów, które dziś wychodzą tylko dlatego, że numer konta wygląda wiarygodnie.
Klient zobaczy ostrzeżenie, ale nadal musi zachować ostrożność
Nowa usługa nie oznacza, że bank przejmie całą odpowiedzialność za decyzję klienta. W wielu sytuacjach system pokaże ostrzeżenie, a nadawca przelewu będzie musiał sam zdecydować, co zrobić dalej.
To ważne, bo nie każda niezgodność musi oznaczać oszustwo. Problem może wynikać z literówki, braku polskich znaków, skróconej nazwy spółki, innej formy prawnej albo nieaktualnych danych w książce odbiorców. Przykładowo nazwa wpisana jako „Jan Kowalski Firma Usługowa” może nie pasować idealnie do rachunku zarejestrowanego na inną pełną nazwę działalności.
Z drugiej strony nie wolno ignorować ostrzeżeń automatycznie. Jeśli system pokaże, że dane odbiorcy nie zgadzają się z rachunkiem, najlepiej przerwać przelew i zweryfikować numer konta innym kanałem. W przypadku firmy warto zadzwonić pod znany wcześniej numer, a nie pod numer z podejrzanej wiadomości.
Firmy muszą uporządkować dane kontrahentów
Największą zmianę mogą odczuć nie tylko klienci indywidualni, ale też firmy, księgowość, samorządy i instytucje, które codziennie wysyłają wiele przelewów. Jeśli w systemach finansowych będą zapisane stare, skrócone albo nieprecyzyjne nazwy kontrahentów, bank może częściej pokazywać komunikaty o niezgodności.
Dla firm oznacza to konieczność sprawdzenia baz dostawców, numerów rachunków i nazw odbiorców. Szczególnie ważne będzie to przy nowych kontrahentach, dużych przelewach, płatnościach zagranicznych oraz fakturach wysyłanych mailowo.
Zmiana może też wpłynąć na tempo pracy księgowości. Część przelewów będzie wymagała dodatkowego sprawdzenia, zanim zostanie zatwierdzona. W dłuższej perspektywie może to jednak ograniczyć straty wynikające z pomyłek i oszustw, które dla małych firm bywają szczególnie dotkliwe.
Dla zwykłego klienta banku zmiana będzie widoczna przede wszystkim jako dodatkowy komunikat przed wysłaniem pieniędzy. Jeśli dane odbiorcy będą zgodne, przelew powinien przebiegać normalnie. Jeśli pojawi się ostrzeżenie, warto potraktować je poważnie.
Najważniejsza zasada brzmi: nie wysyłać pieniędzy automatycznie, gdy system pokazuje niezgodność. Trzeba sprawdzić numer rachunku u źródła, zwłaszcza gdy przelew dotyczy większej kwoty, faktury, zaliczki, zakupu internetowego albo prośby o pilną płatność.
Dla firm i instytucji to moment na porządki w danych. Poprawne nazwy kontrahentów, aktualne rachunki i jasne procedury potwierdzania zmian numeru konta mogą zdecydować o tym, czy nowy system będzie pomocą, czy codziennym źródłem ostrzeżeń.
Weryfikacja odbiorcy nie zastąpi zdrowego rozsądku, ale może stać się ważną zaporą przed jednym z najprostszych i najdroższych oszustw: wysłaniem pieniędzy na konto osoby, która tylko udaje właściwego odbiorcę.