Nowy portal eLicytacje KAS ma uprościć dostęp do licytacji prowadzonych przez urzędy skarbowe. Do tej pory osoby zainteresowane takimi zakupami musiały śledzić ogłoszenia publikowane przez poszczególne izby administracji skarbowej. Teraz oferty mają być zbierane w jednym państwowym serwisie.
Dla konsumentów to ważna zmiana, bo łatwiej będzie porównać oferty z różnych części kraju. Dla firm portal może być z kolei miejscem poszukiwania samochodów dostawczych, maszyn, sprzętu przemysłowego, wyposażenia albo nieruchomości. KAS zapowiada, że w serwisie będzie można znaleźć nie tylko pojazdy, ale też m.in. biżuterię, zegarki, sprzęt AGD, meble, maszyny przemysłowe, domy, mieszkania, działki i garaże.
Pierwsze ogłoszenia pojawiły się 1 lipca. Pierwsze elektroniczne licytacje mają ruszyć 21 lipca, a od 31 lipca użytkownicy mają zyskać możliwość zakupów z wolnej ręki, czyli w trybie zbliżonym do opcji „kup teraz”.
Niska cena wywoławcza to dopiero początek
Największe zainteresowanie wzbudzają samochody. W zestawieniach opublikowanych przez media pojawił się m.in. Ford Focus kombi z 2008 roku z ceną wywoławczą 3,5 tys. zł. Wśród tańszych ofert wskazywano też Toyotę Corollę z 2007 roku, Opla Astrę GTC i Volkswagena Caddy.
Na portalu można jednak znaleźć nie tylko tanie auta do codziennej jazdy. W ofertach pojawiały się również droższe samochody, w tym Lexus, Hummer, Mercedes, Chevrolet Camaro czy Dodge Challenger z 2020 roku z ceną wywoławczą przekraczającą 176 tys. zł.
Dla portfela kupującego kluczowe jest jednak to, że cena wywoławcza nie jest ceną końcową. Jeżeli oferta będzie atrakcyjna, zainteresowanych może być więcej, a kwota wzrośnie w trakcie licytacji. Do tego trzeba doliczyć ewentualne naprawy, transport, przegląd, ubezpieczenie, rejestrację i czas potrzebny na odbiór pojazdu.
Dlatego samochód z licytacji skarbówki może być okazją, ale nie powinien być kupowany impulsywnie. Szczególnie przy najtańszych autach trzeba zakładać, że niska cena może wynikać z wieku, stanu technicznego, uszkodzeń albo braku aktualnych dokumentów.
Nowy rynek dla konsumentów i firm
Z punktu widzenia konsumentów portal może zwiększyć dostęp do ofert, które wcześniej były trudniejsze do znalezienia. Nie trzeba już sprawdzać wielu stron BIP i lokalnych ogłoszeń. Wyszukiwarka ma pozwalać filtrować oferty według lokalizacji, kategorii, rodzaju przedmiotu i ceny.
To może zwiększyć konkurencję. Im łatwiej znaleźć ofertę, tym więcej osób może wziąć udział w licytacji. Dla kupujących oznacza to większy wybór, ale też mniejszą szansę na zakup naprawdę tanio, jeśli dany pojazd lub sprzęt wzbudzi duże zainteresowanie.
Dla firm eLicytacje KAS mogą być dodatkowym źródłem zakupów inwestycyjnych. Przedsiębiorcy mogą szukać tam pojazdów użytkowych, maszyn, narzędzi, wyposażenia biur, magazynów czy hal. W takim przypadku szczególnie ważna będzie kalkulacja całkowitego kosztu: nie tylko ceny zakupu, ale też transportu, napraw, przestojów i ewentualnego dostosowania sprzętu do działalności.
Jak nabyć pojazd w eLicytacji?
Przeglądanie ofert w portalu eLicytacje KAS nie wymaga zakładania konta. Konto będzie potrzebne dopiero osobom, które chcą wziąć udział w sprzedaży. Logowanie odbywa się przez login.gov.pl, m.in. z wykorzystaniem profilu zaufanego, e-dowodu lub bankowości elektronicznej. Użytkownik musi też dopełnić formalności związanych z wadium i dokumentami.
Dla kupujących najważniejsza zasada jest prosta: nie patrzeć wyłącznie na cenę. Przed udziałem w licytacji warto sprawdzić opis, zdjęcia, dokumenty, numer VIN, stan techniczny, możliwość obejrzenia przedmiotu, termin odbioru i dodatkowe koszty.
Nowy portal może zwiększyć przejrzystość sprzedaży majątku zajętego przez skarbówkę, ale nie zmienia podstawowego ryzyka. Tanie auto z licytacji może okazać się dobrą okazją, ale równie dobrze może wymagać wydatków, które szybko zjedzą pozorną oszczędność.