Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne

Mniej dzieci w przedszkolach, więcej wyzwań dla szkół. Nowe dane GUS o edukacji

W roku szkolnym 2025/2026 w polskich przedszkolach i szkołach uczyło się 6,7 mln dzieci, młodzieży i dorosłych. To nieco mniej niż rok wcześniej, ale za ogólnym spadkiem kryją się zmiany, które mogą mieć praktyczne znaczenie dla rodzin, samorządów i nauczycieli.

Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane o edukacji w roku szkolnym 2025/2026. Wynika z nich, że osoby uczące się w placówkach wychowania przedszkolnego oraz w szkołach podstawowych, ponadpodstawowych i policealnych stanowiły 17,9 proc. ludności kraju.

W skali całej Polski liczba uczących się spadła o 0,5 proc. rok do roku. To niewielka zmiana procentowa, ale ważna z punktu widzenia organizacji edukacji. Dla samorządów oznacza konieczność uważnego planowania sieci placówek, liczby oddziałów i zatrudnienia nauczycieli. Dla rodziców może natomiast wpływać na dostępność miejsc w przedszkolach i szkołach w konkretnych miejscowościach.

Największa zmiana w przedszkolach

Najmocniej w danych GUS widać spadek w wychowaniu przedszkolnym. W roku szkolnym 2025/2026 działało 21,9 tys. placówek wychowania przedszkolnego, czyli o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Uczęszczało do nich 1 362,1 tys. dzieci — o 6,2 proc. mniej niż w poprzednim roku szkolnym.

W praktyce nie musi to oznaczać, że wszędzie będzie łatwiej o miejsce w przedszkolu. Dane ogólnopolskie pokazują trend demograficzny, ale sytuacja może się różnić między dużymi miastami, gminami podmiejskimi i mniejszymi miejscowościami. Tam, gdzie przybywa mieszkańców, presja na przedszkola może się utrzymywać mimo spadku liczby dzieci w kraju.

Dla samorządów te dane są sygnałem, że coraz ważniejsze będzie elastyczne planowanie. W jednych miejscach może pojawić się pytanie o utrzymanie małych placówek, w innych — o tworzenie dodatkowych oddziałów tam, gdzie osiedlają się młode rodziny.

Podstawówki z inną dynamiką

Inaczej wygląda sytuacja w szkołach podstawowych. Według danych opracowanych na podstawie GUS liczba uczniów podstawówek wzrosła do około 3,3 mln. Jednym z czynników tej zmiany jest objęcie dzieci z Ukrainy obowiązkiem edukacji w polskim systemie oświaty od 1 września 2024 roku.

To ma praktyczne znaczenie dla szkół. Większa liczba uczniów w podstawówkach może oznaczać potrzebę organizowania dodatkowych oddziałów, zajęć wyrównawczych, wsparcia językowego i pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Może też wpływać na obciążenie nauczycieli, szczególnie w placówkach, do których trafia większa liczba dzieci z doświadczeniem migracji.

W szkołach ponadpodstawowych uczyło się około 1,7 mln uczniów. Największe grupy stanowili uczniowie liceów ogólnokształcących i techników. To istotne także dla rynku pracy, bo wybory edukacyjne młodzieży przekładają się później na dostępność absolwentów szkół zawodowych i technicznych.

Dane GUS są wstępne i pokazują stan na 30 września. Nie przesądzają więc jeszcze o pełnym obrazie roku szkolnego, ale już teraz wskazują kierunek zmian: demografia coraz mocniej wpływa na edukację, a wyzwania szkół nie rozkładają się równomiernie.

Dla obywateli najważniejsze są praktyczne skutki tych liczb. Rodzice mogą odczuwać je przy rekrutacji do przedszkoli i szkół, uczniowie — w liczebności klas i dostępności wsparcia, a nauczyciele — w organizacji pracy. Samorządy będą musiały łączyć dwa procesy: spadek liczby najmłodszych dzieci w skali kraju oraz lokalne wzrosty zapotrzebowania tam, gdzie zmienia się struktura mieszkańców.

← Powrót na stronę główną Pilne24