Miniona noc przyniosła wyjątkowy spektakl na polskim niebie. Zorza polarna pojawiła się nad wieloma regionami kraju. Zdjęcia i relacje obserwatorów napływały m.in. ze Świnoujścia, Międzyzdrojów, Szczecina, Gorzowa, Pomorza, okolic Łeby oraz Dolnego Śląska.
Na północy kraju zjawisko było miejscami dobrze widoczne także gołym okiem, choć aparaty fotograficzne i telefony potrafiły zarejestrować znacznie intensywniejsze barwy. Na zdjęciach dominowały czerwone, różowe i zielone poświaty pojawiające się nad północnym horyzontem.
Skąd zorza nad Polską?
Zjawisko było związane z silną aktywnością geomagnetyczną.
Do Ziemi dotarł obłok naładowanych cząstek wyrzuconych wcześniej ze Słońca podczas koronalnego wyrzutu masy. Gdy cząstki słoneczne oddziałują z ziemskim polem magnetycznym i atmosferą, mogą powstawać charakterystyczne świetlne kurtyny.
W nocy aktywność geomagnetyczna osiągnęła poziom umożliwiający obserwowanie zorzy również na szerokościach geograficznych Polski.
Amerykańskie centrum prognoz pogody kosmicznej NOAA prowadziło w nocy monitoring strefy zorzowej, która wyraźnie przesunęła się na południe.
Zorza także nad Zachodniopomorskiem
Wyjątkowe warunki mieli mieszkańcy północno-zachodniej Polski.
Zorzę obserwowano m.in. ze Świnoujścia i Międzyzdrojów. Doniesienia o kolorowym niebie pojawiały się również ze Szczecina.
Najlepsze warunki panowały z dala od miejskich świateł, w miejscach z odsłoniętym widokiem na północny horyzont.
Zorza nie jest w Polsce zjawiskiem codziennym, ale w okresach wysokiej aktywności słonecznej może pojawiać się także znacznie dalej na południe niż obszary polarne.