Kilka dni intensywnych opadów doprowadziło w Nepalu do kolejnej serii katastrof. W wielu regionach kraju doszło do powodzi, osuwisk i przerw w komunikacji, a służby nadal prowadzą akcje poszukiwawcze.

Według nepalskiej agencji ds. zarządzania kryzysowego w powodziach, osuwiskach i innych zdarzeniach związanych z ulewami zginęło co najmniej 21 osób, a pięć uznawanych jest za zaginione. Katastrofy dotknęły co najmniej 747 rodzin, całkowicie niszcząc 143 domy i uszkadzając kolejnych 51

Szczególnie trudna sytuacja panuje w zachodniej części kraju, m.in. w dystryktach Baglung, Myagdi, Parbat, Palpa i Manang. Osuwiska i wezbrane rzeki zablokowały liczne drogi, a część regionów została czasowo odcięta od głównych tras.

W Parbat rzeka Kali Gandaki wystąpiła z brzegów i zalała osadę Farse. Woda porwała około 80 domów, choć lokalne władze początkowo nie informowały tam o ofiarach śmiertelnych. 

Ulewy doprowadziły również do poważnych szkód w infrastrukturze. Zalane lub zasypane osuwiskami zostały fragmenty dróg, a niektóre połączenia między dystryktami Manang, Baglung, Myagdi i Parbat zostały przerwane.

Równolegle trwa akcja ratunkowa na Himlung Himal w Manangu. W niedzielę na wysoko położony obóz zeszła lawina. Ratownicy odnaleźli już cztery ciała, a 12 osób nadal jest poszukiwanych. Dziesięć osób udało się uratować i ewakuować.

Ofiary i zaginieni byli Nepalczykami pracującymi przy przygotowaniu obozu bazowego przed jesiennym sezonem wspinaczkowym.

Sytuacja pogodowa stopniowo się poprawia, ale służby nadal ostrzegają przed osuwiskami i utrudnieniami na drogach. W wielu miejscach trwają działania ratunkowe oraz szacowanie strat.