Stołeczna Operacja Referendalna zakończyła zbiórkę podpisów pod wnioskiem o odwołanie władz Warszawy. Jej inicjator Maciej Wilk poinformował w poniedziałek, 28 września, że zgromadzono 111 tys. podpisów.
To za mało, aby doprowadzić do referendum. W Warszawie wymagane było poparcie około 132 tys. osób, czyli 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania.
Inicjatywa dotyczyła zarówno odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, jak i Rady m.st. Warszawy. Podpisy zbierano przez ostatnie dwa miesiące.
– Wynik naszej zbiórki wynosi 111 tys. podpisów, czyli jest to poniżej zakładanego minimum 132 tys. podpisów. Nie będzie w Warszawie referendum w sprawie odwołania władz miasta – poinformował Maciej Wilk podczas briefingu.
Inicjator akcji podziękował wolontariuszom oraz mieszkańcom, którzy włączyli się w zbiórkę. Zapowiedział również zakończenie działalności Stołecznej Operacji Referendalnej. Jej miejsce ma zająć Stołeczna Organizacja Rozwoju, która ma dalej zajmować się sprawami dotyczącymi funkcjonowania stolicy.
Do zakończenia zbiórki odniósł się także Rafał Trzaskowski.
„To już oficjalne. Referendum w Warszawie się nie odbędzie. Organizatorzy akcji nie zebrali w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wystarczającej liczby podpisów” – napisał prezydent stolicy w mediach społecznościowych.
Trzaskowski podziękował swoim zwolennikom, a także zwrócił się do osób, które podpisały się pod inicjatywą jego odwołania. Zadeklarował, że będzie starał się uwzględniać również ich uwagi dotyczące rozwoju miasta.
Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym wniosek mieszkańców gminy o przeprowadzenie referendum musi uzyskać poparcie co najmniej 10 proc. osób uprawnionych do głosowania. Ponieważ tego warunku nie udało się spełnić, głosowanie w Warszawie nie zostanie przeprowadzone.