Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 28 września, o godz. 14:12.

Według oficjalnego komunikatu Lotniska Warszawa/Modlin samolot PA-30 wykonywał lot szkolny i podczas lądowania nie miał wypuszczonego podwozia.

Dwie osoby na pokładzie

W samolocie znajdowały się dwie osoby.

Lotnisko poinformowało, że nikt nie odniósł obrażeń.

Po lądowaniu maszyna zatrzymała się w centralnej części pasa, uniemożliwiając wykonywanie kolejnych operacji lotniczych.

Służby portu natychmiast zabezpieczyły miejsce zdarzenia i rozpoczęły przygotowania do usunięcia samolotu.

Rejs z Malty przekierowany do Warszawy

Zamknięcie drogi startowej wpłynęło również na ruch pasażerski.

Samolot lecący z Malty, który miał wylądować w Modlinie o godz. 14:45, został przekierowany na Lotnisko Chopina w Warszawie.

Pozostałe rejsy musiały oczekiwać na ponowne otwarcie pasa.


Lotnisko wznowiło operacje

Przed godz. 16 samolot szkoleniowy został usunięty z drogi startowej.

Służby zakończyły następnie zabezpieczanie i porządkowanie miejsca zdarzenia.

Po godz. 16:30 lotnisko poinformowało o przywróceniu operacji lotniczych. Port wrócił do normalnej obsługi pasażerów i przewoźników.

Dlaczego podwozie nie zostało wypuszczone?

Na razie nie podano oficjalnej przyczyny zdarzenia.

Nie wiadomo, czy doszło do awarii technicznej systemu podwozia, czy przyczyna była inna.

Do czasu zakończenia ustaleń nie ma podstaw, by przesądzać, czy był to błąd załogi, usterka samolotu czy kombinacja kilku czynników.

Takie zdarzenia są następnie analizowane pod kątem bezpieczeństwa lotniczego.

PA-30 to lekki samolot dwusilnikowy

PA-30 jest lekkim dwusilnikowym samolotem wykorzystywanym m.in. do lotów szkoleniowych i prywatnych.

W poniedziałkowym zdarzeniu maszyna zakończyła lądowanie na pasie bez wysuniętego podwozia, ale najważniejsze jest, że obie osoby znajdujące się na pokładzie opuściły samolot bez obrażeń.

Po około dwóch godzinach utrudnień ruch na Lotnisku Warszawa/Modlin został przywrócony.