Prace przy przebudowie otoczenia Filharmonii Narodowej odsłoniły kolejny fragment historii Warszawy. Na terenie dawnego parkingu przy placu Emila Młynarskiego, w rejonie ul. Sienkiewicza, archeolodzy natrafili na fundamenty przedwojennej kamienicy oraz zasypane piwnice pełne zabytkowych przedmiotów.
Wśród znalezisk są części ogromnych lamp sufitowych, które mogły być elementami wyposażenia sali koncertowej lub foyer dawnej Filharmonii, a także metalowe ozdoby, okucia, półmiski i liczne sztućce.
Archeolodzy wydobyli również brązową figurkę jeźdźca na koniu oraz fragmenty dużych ceramicznych talerzy z portretami Zygmunta III Wazy i Jana III Sobieskiego.
Szczególnie cennym znaleziskiem okazała się płaskorzeźba przedstawiająca męską głowę. Dzieło jest sygnowane nazwiskiem warszawskiego rzeźbiarza Sławomira Celińskiego, a widniejąca na nim data wskazuje na 1881 rok. Według archeologa dr. Michała Jastrzębskiego obiekt zachował się w około 90 proc.
To oznacza, że płaskorzeźba jest starsza od gmachu Filharmonii Warszawskiej, otwartego w 1901 roku.
W ruinach znaleziono też metalowy wieniec z liści lauru i dębu. Zarząd Dróg Miejskich wskazuje, że tego rodzaju dekoracje wykorzystywano do upamiętniania ważnych wydarzeń i nagród. Niewykluczone, że odkryty przedmiot widoczny jest na jednym z zachowanych zdjęć przedwojennego zarządu Filharmonii Warszawskiej.
Nie wszystkie znalezione przedmioty musiały jednak należeć do Filharmonii. Kamienica została zniszczona w czasie wojny, a w jej piwnicach mogły znaleźć się również rzeczy należące do mieszkańców budynku. Na fundamentach i części artefaktów nadal widoczne są ślady ognia.
Badania jeszcze się nie zakończyły. Archeologów czeka druga część dawnego parkingu, a tempo dalszej przebudowy placu zależy obecnie właśnie od prowadzonych prac wykopaliskowych. Całość odbywa się pod nadzorem Stołecznego Konserwatora Zabytków.