Wsiedli do samolotu w Warszawie, zapięli pasy i nadal nie wiedzieli, dokąd właściwie lecą. Tak wyglądała pierwsza polska edycja akcji #LetsGetLost organizowanej przez Wizz Air.

Specjalny rejs wystartował z Lotniska Chopina 25 września. Przewoźnik utrzymywał cel podróży w tajemnicy aż do samego końca. Pasażerowie dostali wcześniej jedynie praktyczne wskazówki dotyczące pogody i tego, co powinni spakować. 

Po lądowaniu okazało się, że tajemniczym kierunkiem była Tirana w Albanii. Na uczestników czekał czterodniowy pobyt z lokalnymi atrakcjami, jedzeniem i niespodziankami przygotowanymi przez organizatorów.

Na pokładzie znalazło się 25 zwycięzców konkursu, a każdy z nich mógł zabrać jedną osobę towarzyszącą. Miejsca nie były dostępne w normalnej sprzedaży. Żeby mieć szansę na udział, trzeba było między 27 sierpnia a 6 września opublikować na publicznym Instagramie zdjęcie lub film pokazujący swoją podróżniczą stronę, oznaczyć profil Wizz Aira i dodać hashtag #LetsGetLostPoland. Uczestnicy musieli być pełnoletni i posiadać polski paszport.

W relacjach z lotu można było jednak zauważyć wyjątkowo dużo znanych twarzy z internetu. To nie przypadek.

Oprócz zwycięzców konkursu Wizz Air zaprosił do kampanii około 30 twórców internetowych, również podróżujących z osobami towarzyszącymi. Agencje DRUM Poland i CREO Poland, współodpowiedzialne za akcję, informowały jeszcze przed wylotem, że influencerzy stanowili oddzielną grupę od laureatów konkursu. Mimo wszystko internauci wskazują, że także wśród wygranych większość stanowiły osoby znane z prowadzenia typowo podróżniczych profili na Instagramie. Według komentujących ich konkursowe rolki nie spełniały nawet wymogów zadania konkursowego, a kryterium, które umożliwiło im wygraną była wysoka liczba wyświetleń. WIzzAir jak na razie nie odnosi się do tych zarzutów.  

Polska edycja #LetsGetLost była pierwszą tego typu akcją Wizz Aira w naszym kraju. W poprzednich odsłonach pasażerowie z lotnisk w Wiedniu czy Londynie trafiali m.in. do Walencji, Antalyi czy Abu Zabi.