Polska Grupa Zbrojeniowa rozwija nowy ciężki bojowy wóz piechoty. Zaprezentowany na targach MSPO w Kielcach Niedźwiedź jest na razie demonstratorem technologii, który ma posłużyć do budowy przyszłych prototypów. Pojazd powstaje w Hucie Stalowa Wola i ma uzupełniać wykorzystywane przez wojsko Borsuki oraz czołgi.

W przeciwieństwie do Borsuka Niedźwiedź nie ma być pojazdem pływającym. Rezygnacja z tego wymagania pozwoliła konstruktorom zwiększyć masę i poziom ochrony balistycznej oraz przeciwminowej.

Według prezesa PGZ Adama Leszkiewicza wóz ma ważyć około 42 ton, czyli o około 12 ton więcej niż Borsuk. Napędzać go ma silnik o mocy 1000 KM, a maksymalna prędkość ma wynosić około 65 km/h.

W środku znajdzie się miejsce dla trzyosobowej załogi oraz około 5–7 żołnierzy desantu.

Podstawowym uzbrojeniem ma być bezzałogowa wieża ZSSW-30, znana już z Borsuka. System wyposażony jest w armatę kalibru 30 mm oraz zintegrowaną wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych SPIKE.

PGZ chce w 2027 roku zbudować dwa prototypy, które następnie mają przejść m.in. testy balistyczne, terenowe i poligonowe prowadzone z udziałem żołnierzy.

Jeżeli Siły Zbrojne RP zdecydują się na zakup, spółka deklaruje gotowość do rozpoczęcia dostaw w 2029 roku. Na razie nie ma jednak podpisanej umowy ani oficjalnej liczby pojazdów, które miałoby zamówić wojsko.

Niedźwiedź ma rozwijać doświadczenia zdobyte przy programie Borsuk. Pierwsza umowa wykonawcza na te wozy, podpisana w marcu 2025 roku, obejmuje 111 egzemplarzy za około 6,57 mld zł brutto. Dostawy zaplanowano na lata 2025–2029, a pierwszych 15 seryjnych Borsuków trafiło do wojska pod koniec 2025 roku.