Polska wzmacnia system ochrony ludności na wschodzie kraju. Państwowa Straż Pożarna wspólnie z wojewodą lubelskim rozpoczęła projekt znakowania miejsc schronienia, które mieszkańcy będą mogli wykorzystać w sytuacji kryzysowej.
Na Lubelszczyźnie wytypowano już niemal 3,5 tys. takich punktów. Wśród nich znajduje się 25 w pełni gotowych schronów oraz 124 miejsca ukrycia zweryfikowane przez straż pożarną i nadzór budowlany.
Szybko rozbudowywany jest również system ostrzegania. Jak podał szef MSWiA Marcin Kierwiński, na początku 2024 roku w województwie lubelskim działało około 30 syren, które można było uruchomić zdalnie. Obecnie jest ich prawie 350, a do końca 2026 roku liczba ta ma przekroczyć tysiąc.
W sobotę w ponad 500 strażnicach PSP i remizach OSP na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu przeprowadzono także treningi reagowania na sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze. Mieszkańcy mogli przećwiczyć, jak zachować się m.in. w sytuacji zagrożenia z powietrza.
MSWiA wiąże przyspieszenie przygotowań z coraz częstszymi rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę, w tym obszary położone niedaleko polskiej granicy. Ministerstwo wskazuje, że zwiększa to ryzyko naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obce obiekty.
Na działania związane z ochroną ludności i obroną cywilną województwo lubelskie otrzymało w 2026 roku blisko 300 mln zł. Docelowo podobne oznakowanie miejsc schronienia ma objąć cały kraj — MSWiA planuje oznaczyć około 85 tys. obiektów i umieścić je w centralnej ewidencji oraz aplikacji wskazującej najbliższe miejsce schronienia.