To znalezisko mrozi krew w żyłach! Usłyszeli dziwne odgłosy i zajrzeli do śmietnika… Nie mogli uwierzyć własnym oczom! [WIDEO]

Grupa znajomych wracała w poniedziałek z urodzinowej imprezy kolegi. Była pierwsza nad ranem, towarzystwo trochę wypiło, nie byli pewni, czy dobrze słyszą. Dziwne odgłosy dobiegały ze śmietnika. Gdy zajrzeli do środka, nie mogli uwierzyć własnym oczom!

Na środku ulicy w miejscowości Caloocan (Filipiny), w koszu na śmieci grupa znajomych znalazła… noworodka. Gdy początkowo usłyszeli jego płacz, nie byli pewni, czy rzeczywiście to płacz dziecka. Nie spodziewali się takich odgłosów o godzinie 1 nad ranem. Jednak w koszu, w reklamówce płakał najprawdziwszy noworodek. Jeden ze świadków nagrał filmik z odnalezienia dziecka.

Chłopczyk był świeżo urodzony. Wciąż jeszcze pokrywała go krew, był zupełnie nagi i miał pępowinę. Od razu wezwano na miejsce pogotowie. Lekarze ze szpitala gdzie trafiło dziecko, stwierdzili, że zostało odnalezione w ostatniej chwili i gdyby nie przypadek, nie przeżyłoby. W torbie foliowej powoli zaczynało się dusić.

21-letni Sean, który jako pierwszy odnalazł dziecko, opowiada, że był w prawdziwym szoku. Grozi także, że gdy znajdzie sprawcę równie dobrze może postąpić tak samo i udusić go/ją torebką. Sean ma także nadzieję, że dziecko wyzdrowieje i będzie miało szansę na godne życie mimo tak tragicznego początku.

Póki co dziecko wciąż przebywa w szpitalu w Caloocan. Jego stan jest stabilny, bo całkowitym wyzdrowieniu chłopiec trafi do adopcji. Policja prowadzi śledztwo i pracuje nad ustaleniem tożsamości rodziców noworodka.