Polska

Urodziła nieswoje dziecko z wadami genetycznymi. Domaga się 3 mln zł odszkodowania

REKLAMA

Kontrowersyjna metoda in vitro, która budzi nie tylko wiele wątpliwości natury moralnej i etycznej, ale również medycznej. Metoda ta od dawna jest na celowniku przeciwników tej metody poczęcia ludzkiego życia.

Sprawa kobiety, która urodziła nieswoje dziecko i na dodatek z wadami genetycznymi jakby potwierdza, że to właśnie przeciwnicy tej metody mogą mieć w sporze o in vitro rację.

REKLAMA

Do zapłodnienia in vitro doszło w polickim laboratorium, które podlega pod Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 w Szczecinie. Na świat w roku 2014 przyszła Hania u której stwierdzono zespół wad genetycznych Schinzela-Giediona. W wyniku badań okazało się również, że kobieta nie jest biologiczną matką dziecka, czyli to nie jej komórka jajowa została zapłodniona.

Szpital uważa, że procedury zostały zachowane. Ubezpieczyciel szpitala również nie kwapi się z wypłatą zadośćuczynienia. Tymczasem dziecko jest niepełnosprawne, wożone jest na wózku inwalidzkim i cierpi na padaczkę. Takie stany padaczki mogą trwać nawet 2 tygodnie, jak powiedziała babcia dziewczynki w rozmowie z Super Expressem.

REKLAMA

W związku z tym, że rodzice nie doszli do porozumienia w kwestiach odszkodowania, szpital i ubezpieczyciel nie chcą wypłacić im 3 mln zł, których się domagają rodzice, ci postanowili szukać sprawiedliwości w sądzie. Właśnie rozpoczął się proces w tej sprawie.

Źródło: SE.pl

Do Góry