Twierdzi, że nocą przychodzi do niego „upiorne dziecko”. Ma nawet nagranie! [FOTO + WIDEO]

Pewien mężczyzna z Nowego Jorku, twierdzi, że nocą odwiedza go „upiorne dziecko”. Na dowód tego pokazuje filmik, nagrany nocą w jego mieszkaniu.
Adam Ellis- rysownik z Nowego Jorku, jest przekonany, że jego dom jest nawiedzany przez demona, który próbuje go zabić. Nazywa go Dear David. Pewnej nocy demon pojawił się na jego łóżku, tak blisko, że mężczyzna mógł mu zrobić zdjęcie. Demoniczne dziecko zaczęło się początkowo pojawiać w snach Adama. Kiedy próbował zasnąć, przychodził do niego mały chłopiec ze zniekształconą, skurczoną głową. Potem ten obraz stawał się coraz bardziej rzeczywisty, a w domu zaczęły się dziać dziwne rzeczy.
Przedmioty same się poruszały, spadały ze ścian i półek. Mężczyzna udostępnił w mediach społecznościowych nagranie z kamery umieszczonej w jego mieszkaniu, która zarejestrowała to nocne życie. Filmik szybko stał się hitem internetu. Najwyraźniej popularność spodobała się Adamowi, bo postanowił zamieścić coś jeszcze bardziej przerażającego. Na snapchacie podzielił się zdjęciem ducha siedzącego tuż przy nim w sypialni i uważnie mu się przypatrującego.
Tej nocy demoniczne dziecko najpierw przyśniło mu się jak zwykle, ale po przebudzeniu zjawa nie zniknęła. Mężczyzna był przerażony i przez pewien czas nie mógł się nawet poruszyć, ale w końcu pomyślał, że ma szansę udowodnić wszystkim istnienie Davida i chwycił za telefon. Udało mu się zrobić kilka fotek, które mimo panujących ciemności uwieczniły zjawę. Potem dziecko ześlizgnęło się z krzesła i zaczęło iść w jego stronę, aż w końcu stanęło przy nim twarzą w twarz i zaczęło coś szeptać do ucha.
Przerażony Adam ocknął się i wydawało mu się że to był tylko sen, jednak kiedy sprawdził swój telefon, okazało się, że zdjęcia, które robił rzeczywiście istnieją. Mężczyzna dokumentuje wszystkie zjawiska w swoim mieszkaniu już od sierpnia. Jego koty zachowują się w nocy dziwnie, a o północy zawsze wpatrują się w drzwi. Adam otrzymał wiele ofert od specjalistów zajmujących się oczyszczaniem nawiedzonych domów i z programów telewizyjnych o duchach, ale odrzucił je, bo jak mówił, chciał uniknąć sensacji. Poprosił jednak o pomoc w tej sprawie jednego ze swoich przyjaciół.

Po „oczyszczeniu” domu wszystko wróciło do normy, koty przestały wpatrywać się w drzwi, a Adam przestał mieć sny. Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia, wracając z pracy, postanowił zajrzeć do opuszczonego magazynu znajdującego się w pobliżu. Wtedy przypomniał sobie, że wcześniej miał sen, w którym Darling David ciągnął go po pustym magazynie, a kiedy się obudził miał na ciele sińce. Przechodząc tego dnia obok opuszczonego budynku, Adam zauważył coś niezwykłego. Wszystkie metalowe drzwi były tym razem szeroko otwarte, a światło słoneczne wpadało do środka. Pod tylną ścianą stał karawan. Mężczyzna nie omieszkał zrobić mu zdjęcia i podzielić się potem z internautami.

 

Tego dnia około 11 wieczorem, Adam siedział w swoim mieszkaniu na kanapie i oglądał telewizję. W pewnym momencie zauważył, że jego koty siedzą na parapecie i wypatrują czegoś na zewnątrz. Wyjrzał przez okno, które wychodzi na dach sąsiedniego budynku, ale niczego nie zauważył. Potem udał się do kuchni po piwo i wtedy zobaczył przez kuchenne okno jakąś postać stojącą na dachu i uważnie mu się przyglądającą. Mężczyzna niewiele myśląc, chwycił za telefon i zaczął robić zdjęcia, ale były one bardzo słabej jakości.

 

– Zamknąłem wszystkie rolety i upewniłem się, że drzwi są zamknięte, a następnie wypiłem kolejne pięć piw, aż byłem zbyt pijany, aby się bać – relacjonował swoją przygodę na Twitterze.

Historia ducha Davida jest bardzo emocjonująca. Adam opowiada, że kilka nocy po pierwszej wizycie ducha, przyśniła mu się dziewczyna, która oznajmiła mu, że chłopiec nazywa się Dear David i jest martwy. Można mu zadać dwa pytania, ale tylko dwa, bo inaczej może zabić. Od tej pory dziecko zaczęło się regularnie pojawiać się w snach mężczyzny, a ten zadawał mu pytania. Raz przez pomyłkę zadał trzy i obudził się zupełnie „skamieniały”, ale jednak żywy. Z zadawanych pytań dowiedział się, że chłopiec zginął w wypadku, jaki wydarzył się w sklepie, gdy na jego głowę spadła sklepowa półka. Adam próbował odnaleźć jakiekolwiek informacje o wypadkach w sklepach w mieście, ale bezskutecznie.

 

Wpisy Adama o duchu cieszą się dużą popularnością, a obserwujących wciąż przybywa. Mężczyzna pisze nieraz, że ma już dość i boi się zasnąć. Zaczął brać środki nasenne i coraz więcej pije alkoholu. Historia z duchem nie wyszła mu na zdrowie i nie zapowiada się aby szybko się zakończyła.