Świat

W Rosji produkują piwo o nazwie środka bojowego którym próbowano otruć Skripala. Etykietę ozdabia obraz polskiego malarza

REKLAMA

Podmoskiewski browar Alaska postanowił „błysnąć” i wypuścił na rynek piwo Nowiczok. Nowiczok to chemiczny środek bojowy, którym próbowano otruć byłego agenta rosyjskich służb wojskowych Skripala oraz jego córkę.

Tymczasem w ubiegłą sobotę doszło do kolejnego zatrucia nowiczokiem dwójki Brytyjczyków, Dawny Sturgess (44 l.) i Charles’a Rowleya (45 l.). Śledztwo w tej sprawie ciągle trwa. Nie wiadomo gdzie i w jakich okolicznościach para Brytyjczyków miała do czynienia z nowiczokiem.

REKLAMA

Niestety przedwczoraj zmarła Dawn Sturgess. Para mieszkała w Amesbury, które jest położone kilkanaście kilometrów od Salisbury. To właśnie w Salisbury w marcu tego roku doszło do próby otrucia rosyjskiego pułkownika GRU Siergieja Skripala.

REKLAMA

W takich okolicznościach wypuszczanie piwa o nazwie śmiercionośnej trucizny wygląda z jednej strony jak chęć zbicia kapitału na ludzkim nieszczęściu, a z drugiej na swego rodzaju prowokację. Na dodatek na etykiecie znajduje się reprodukcja obrazu „Pełzająca śmierć” autorstwa Zdzisława Beksińskiego – polskiego malarza, który także zginął w tragicznych okolicznościach.

 

Źródło: Polsat News

Do Góry