Sport

Rosjanie grają na dopingu – alarmuje dyrektor agencji antydopingowej

REKLAMA

To właśnie Travis Tygart, dyrektor generalny Amerykańskiej Agencji Antydopingowej, w znaczący sposób przyczynił się do ujawnienia afery dopingowej słynnego kolarza Lance’a Armstronga. Teraz Tygart nie ma również wątpliwości co do tego, że na mundialu Rosjanie grają na dopingu.

– To farsa. Wiedzieliśmy, że system dopingowy funkcjonował w Rosji, mimo tego, że Rosjanie zaprzeczali jego istnieniu. Wiemy też, że istnieje związek między tym systemem a piłką nożną w Rosji – mówi Tygart i dodaje:
– Jesteśmy głupcami, którzy wierzą, że tym razem jest inaczej niż w Soczi, a oni śmieją się za naszymi plecami.

REKLAMA

Na to, że Rosjanie grają na dopingu są różnego rodzaju poszlaki. I tak, przed mundialem ojciec Denisa Czeryszewa oznajmił, że jego syn przyjmował przed mistrzostwami hormon wzrostu. U Arioma Dziuby dostrzeżono po meczu z Hiszpanią nakłucie po igle. Zwrócono również uwagę, że Rosjanie więcej biegają niż zawodnicy innych drużyn i mają również najwięcej sprintów.

Źródło: Wprost.pl

Do Góry