Polska

Polska policja zatrzymała „nieuchwytnego” hakera. Usłyszał… 181 zarzutów!

REKLAMA

Dzięki intensywnej pracy policjantów Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP, Komendy Rejonowej Policji Warszawa II Wydział do walki z PG oraz Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Opolu, we współpracy z Prokuraturą Okręgową w Warszawie, zatrzymany został najbardziej uciążliwy polski cyberprzestępca ostatnich kilku lat – Tomasz T., znany jako Thomas lub Armaged0n.

Mężczyzna zaszyfrował kilka tysięcy komputerów polskich użytkowników Internetu oraz dopuścił się szeregu ataków polegających na przepełnianiu łącz różnych polskich podmiotów gospodarczych. Zatrzymany usłyszał 181 zarzutów dotyczących prania pieniędzy, oszustw i oszustw komputerowych, podszywania się pod inne osoby oraz bezprawnej ingerencji w systemy komputerowe polskich internautów.

REKLAMA

Wyspecjalizowane komórki do ścigania cyberprzestępstw w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i w Komendzie Głównej Policji wspólnie prowadziły śledztwo dotyczące oszustw komputerowych popełnionych w okresie od 2013  do 2018. Ofiarami tych oszustw padło kilka tysięcy internautów z Polski. W zgromadzeniu cennych dowodów przestępczej działalności podejrzanego duży udział mieli również funkcjonariusze Europolu.

Tomasz T. ukrywał się przed organami ścigania za granicą. Jak wynika z policyjnych ustaleń, przebywał w wielu miejscach na terytorium Belgii. 14 marca 2018 r. po wjeździe do Polski został namierzony i zatrzymany przez policjantów Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP i Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

REKLAMA


Miejsce „pracy” hakera wygląda dosyć skromnie

Głównym źródłem utrzymania Tomasza T. było korzystanie z ransomware – uzyskiwanie okupów od osób, których komputery zostały przez niego uprzednio zaszyfrowane przy pomocy wirusów przesyłanych pocztą internetową. Listy elektroniczne spreparowane przez podejrzanego sugerowały, że są nadawane przez różnego rodzaju firmy i instytucje działające w różnych branżach, podszywał się m.in. pod dużą spółkę telekomunikacyjną, dużą spółkę odzieżową, banki, inne znane spółki, wypożyczalnie samochodów, firmy kurierskie, operatorów pocztowych, adwokatów, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Podejrzany przygotowywał kolejne kampanie rozsyłania wirusów średnio co 3 – 4 tygodnie, a zyski z przestępczej działalności lokował na giełdach kryptowalutowych – w formie bitcoinów. Za odszyfrowanie komputerów żądał od ofiar zapłaty w wysokości od 200 do 400 dolarów.

Innym obszarem działania Tomasza T. było infekowanie komputerów wirusem, którego działanie polegało na przeklejaniu numeru rachunku uprzednio skopiowanego do schowka bez wiedzy użytkownika Internetu. Skutkiem takiego działania było to, że pieniądze przesyłane z użyciem bankowości internetowej wbrew woli ofiar trafiały na rachunki uprzednio założone i kontrolowane przez podejrzanego. W swoje działalności Tomasz T. wykorzystywał rachunki założone na dane osób trzecich, a do wypłat zysków używał kart płatniczych typu pre-paid.

W toku prowadzonego śledztwa skorzystano z szeregu nowych instytucji prawnych obowiązujących w Europie. Pozwoliło to m.in. na szybkie uzyskiwanie danych telekomunikacyjnych od operatorów działających w różnych krajach. Skierowano też do organów śledczych Belgii tzw. Europejski Nakaz Dochodzeniowy ( z instytucji tej polskie organy ścigania mogą korzystać od lutego 2018 r.), na mocy którego 14 marca br., wyspecjalizowana w zabezpieczaniu cyberśladów jednostka belgijskiej Policji przeprowadziła przeszukanie na terytorium Belgii, równoległe do czynności prowadzonych przez policjantów w Polsce. Czynności koordynowane były przez funkcjonariuszy Europolu.

REKLAMA

Ponadto w toku śledztwa funkcjonariusze zidentyfikowali i zlokalizowali zagraniczny serwer, na którym sprawca przechowywał klucze umożliwiające odszyfrowanie zawirusowanych komputerów. Klucze te pochodzą z dwóch kampanii, w których podejrzany podszył się pod Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych  i podmiot działający w branży komunikacyjnej Zastępczy Pojazd.

Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy dał podstawy do przedstawienia Tomaszowi T. łącznie 181 zarzutów m.in. prania pieniędzy i oszustw komputerowych. Ustalono, że podejrzany z popełniania przestępstw uczynił sobie stałe źródło dochodów, co może wpłynąć na zaostrzenie kary. Podejrzany przesłuchany przez prokuratora przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.

Dzisiaj, 16.03. br., decyzją sądu zatrzymany został tymczasowo aresztowany.

Policjanci pracujący nad sprawą dysponują kluczami, które mogą pozwolić na uzyskanie dostępu do zasobów zaszyfrowanych w wyniku przestępstwa. W związku z tym Policja apeluje do osób, które mogły paść ofiarą Tomasza T., „Thomasa” lub „Armaged0na” z prośbą o zgłaszanie się do najbliższych jednostek Policji w całym kraju, w celu dostarczenia dowodów jego działalności. Istnieje możliwość odszyfrowania zainfekowanych komputerów. Dotyczy to rozsyłania złośliwego oprogramowania przez GIODO i Zastępczy Pojazd.

Sprawa ma charakter rozwojowy.

(Biuro do Walki z Cyberprzestępczością KGP/ mw)

ŹRÓDŁO: Policja.pl

Zdjęcia oraz film: materiały policyjne

Do Góry