To miało być zwykłe wyburzenie. Coś jednak poszło nie tak [WIDEO]

Zrównany z ziemią miał zostać legendarny stadion Pontiac Silverdome. Kiedy jednak ładunki wybuchły, stało się coś niecodziennego.

Mogący pomieścić 82 tysiące widzów obiekt miał przejść do historii. W przeszłości był jednym z największych stadionów w NFL. Na nim swoje mecze rozgrywała drużyna Detroit Lions. Przez chwilę również korzystali z niego koszykarze Detroit Pistons. Rozgrywane były tam również mecze mistrzostw świata w piłce nożnej, które odbyły się w 1994 roku w USA. Po 42 latach postanowiono go jednak wyburzyć.

Pirotechnicy zamontowali materiały wybuchowe tak, aby przeprowadzić kontrolowaną eksplozję. Po wybuchu stadion miał się zamienić w stertę gruzów. Obiekt jednak miał inne plany i tego dnia nie miał zamiaru odchodzić. Po tym jak nastąpiły wybuchy stadion dalej stał, jak gdyby nigdy nic. Powstały jedynie kłęby dymu, ale Pontiac Silverdome nawet nie drgnął. Zamiast więc kontrolowanego wyburzenia mogliśmy oglądać pokaz siły emerytowanego stadionu.