Mamed ostro o kibicach: „Na trybunach było kilka tysięcy kiboli. Oni kojarzą się z ruchem narodowców”

Mamed Chalidow raz jeszcze postanowił odnieść się do gali KSW 39, która odbyła się na Stadionie Narodowym. W wywiadzie z rosyjskim dziennikiem „Sport-Express” skarżył się na zachowanie polskich kibiców, którzy na niego gwizdali.

Ostatni swój pojedynek Chalidow stoczył 27 maja na gali KSW 39. Od tamtej pory zawodnik odpoczywa i nie wiadomo, kiedy powróci do klatki. Podczas wydarzenia na Stadionie Narodowym w Warszawie, Mamed pokonał w walce wieczoru Borysa Mańkowskiego. Nie wszyscy jednak kibicowali wtedy zwycięscy, który został wygwizdany. Ta sytuacja mocno nie spodobała się czeczeńskiemu fighterowi. Ostro wtedy komentował zachowanie fanów znajdujących się na trybunach. Teraz po jakimś czasie znów wraca ten temat.

Mamed postanowił wypowiedzieć się jeszcze raz na temat kibiców. W wywiadzie dla rosyjskiego dziennika „Sport-Express” zawodnik stwierdza, że fani nie gwizdali ze względu na jego słabą postawę w klatce, ale przez antyislamskie nastroje w Polsce.

– Jest teraz taka sytuacja w Europie związana z antyismalskimi nastrojami. I okazało się, że na trybunach było kilka tysięcy kiboli.

Następnie rosyjski dziennikarz spytał Chalidowa, czy byli to kibice Legii Warszawa. Zawodnik potwierdził i powiedział, że była to zorganizowana akcja.

– Oni kojarzą się z ruchem narodowców. Umówili się, że będą na mnie gwizdać niezależnie od tego, co wydarzy się w oktagonie. Nie wiedziałem o tym prze pojedynkiem. Podczas gali było 56 tysięcy widzów, większość była do mnie pozytywnie nastawiona. ale po walce większość z nich już wyszła. Na Facebooku, gdzie podziękowałem kibicom za wsparcie po walce, dostałem takie wyrazy poparcia, jakich nigdy wcześniej nie dostałem – tłumaczy Mamed.