Ciekawostki

Szokujące nagranie! Włożył nagą dłoń pod ciekły metal! Ciężko w to uwierzyć, ale to nie fejk! [WIDEO]

Niezwykłe nagranie. Pracujący przy ciekłym metalu robotnik zdejmuje rękawice ochronną i nagą dłoń wsadza w ciekły metal o temperaturze kilkuset stopni Celsjusza! Przy takich temperaturach można się spodziewać najgorszego. A jednak, mężczyzna jakby nigdy nic wyjmuje nienaruszoną rękę i z uśmiechem pokazuje ją do kamery.

Jak to możliwe? To żaden cud, ani sztuczka magiczna. Mężczyzna zaprezentował jak w praktyce wygląda zjawisko Leidenfrosta. Niemiecki fizyk, chemik i lekarz Johann Leidenfrost już w 1756 roku wyjaśnił, jak to możliwe. Efekt wytłumaczyć można na przykładzie kropli leżącej na rozgrzanym podłożu. Kropla przez pewien czas nie będzie parować. Na początku parować tylko część, a kropla zachowa kulisty kształt i zostanie pod wpływem gorąca wprawiona w ruch. Proces dochodzi do momentu, w którym, aby kropla wyparowała potrzebna jest jeszcze większa temperatura, niż podłoża, na które upadła kropla. Para, która tworzy się podczas parowania tworzy dodatkową ochronę, która izoluje krople od rozgrzanej powierzchni. I tu tkwi cały sekret sztuczki.

Mężczyzna, który włożył dłoń w ciekły rozgrzany metal miał spoconą rękę. Pot wytworzył więc swojego rodzaju izolację, chroniąc na krótki moment mężczyznę przed oparzeniem, czy nawet roztopieniem się ręki. Nie zmienia to faktu, że oprócz znajomości praw fizyki, mężczyzna musiał też mieć sporo odwagi, żeby na własnej skórze sprawdzić, czy Leidenfrost się nie mylił.

Do Góry