Sport

Będzie drugie starcie pomiędzy gwiazdorami?! „To bardzo prawdopodobne”

REKLAMA

Ten pojedynek elektryzował wielu fanów. Bardzo możliwe, że dojdzie do  rewanżu pomiędzy gwiazdorami.

Jednym z głównych wydarzeń gali KSW 41 było starcie Tomasza Oświecińskiego z „Popkiem”. Nawet osoby niezainteresowane na co dzień mieszanymi sztukami walki specjalnie wykupiły transmisję aby zobaczyć pojedynek aktora z raperem. Faworytem w tamtym starciu był Paweł Rak, który pokazywał swoją przewagę przez całą pierwszą rundę. „Strachu” jednak się nie poddał, a obaj zawodnicy do narożników schodzili na ostatkach sił. W drugiej rundzie więcej z siebie wykrzesał gwiazdor „Pitbulla”, który ostatecznie pokonał faworyzowanego rywala.

REKLAMA

Po walce zwycięzca udzielał wywiadu i wyzwał na pojedynek Artura Szpilkę. Pięściarz nie darował takiej zniewagi i postanowił ukarać aktora. „Szpila” wtargnął do klatki i uderzył Oświecińskiego. Zamieszanie udało się na szczęście szybko opanować. Po tym zdarzeniu wszyscy myśleli, że to promocja walki aktora z bokserem. Okazuje się jednak, że panowie mają inne plany.

Szpilka niedawno powiedział, że jednak nie zawalczy w tym roku w MMA. Pięściarz chce udowodnić jeszcze, że coś znaczy w boksie. Mówił między innymi o rewanżu z Adamem Kownackim lub starciu z Krzysztofem Włodarczykiem. Włodarze KSW myślą więc kogo dać na przeciwnika dla „Stracha”. Bardzo możliwe, że będzie nim znowu „Popek”.

REKLAMA

„To, że Popek przegrał z Tomkiem wcale go nie dyskredytuje i nie oznacza, że nie ma już dla niego przeciwników. Nie chcę odbierać Oświecińskiemu wygranej, ale musisz przyznać, że przez większą część pojedynku to Popek dominował. To była walka na granicy. Myślę, że rewanż byłby bardzo ciekawy. Nie skreślam Popka, dla mnie przegrał tylko jedną z walk. Nie jest tak, że nagle Popek spadł w hierarchii o dziesięć pięter. Jeszcze nie podjęliśmy oficjalnych rozmów, ale myślę, że to bardzo prawdopodobne rozwiązanie. Kibice chętnie by zobaczyli ich rewanż, a pierwsza walka była wyrównana” – powiedział Martin Lewandowski w rozmowie z sport.pl.

Na oficjalne informacje trzeba jednak poczekać. Wielu kibiców zawiedzionych porażka „Popka” na pewno z chęcią zobaczyłaby rewanż.

Do Góry